2015-08-24 10:45:14
Su-30MKI zdeklasował Typhoona
W końcu lipca zakończyły się brytyjsko-indyjskie ćwiczenia lotnicze o kryptonimie Indradhanush-4 (Tęcza-4). W Wielkiej Brytanii znalazły się ciężkie samoloty myśliwskie Su-30MKI. Świadomie zostało dodane słowo "ciężkie", bowiem według hinduskiego dowódcy ich maszyny w powietrznej walce manewrowej (tzw. dog fight) zdeklasowały oponenta, samoloty Eurofighter Typhoon brytyjskiego RAF.

W wywiadzie dla telewizji NDTV dowódca indyjskiego kontyngentu podpułkownik (Group Captain) Ashu Srivastav powiedział, że ich maszyna we wszystkich walkach prowadzonych w zasięgu wzroku pokonywała Brytyjczyków. Takich starć miało być 12. W jednym przypadku Su-30MKI wymanewrować miał nawet parę brytyjskich myśliwców. W trakcie szkolenia realizowano również misje zwalczania przeciwnika spoza zasięgu wzroku. W takich scenariuszach według hinduskiego oficera "straty" maszyn własnych wyniosły 1-2 samoloty.
Zapytani o tę kwestię przez The Independent piloci z RAF do słów hinduskiego dowódcy odnieśli się z rezerwą, uważając, że były one skierowane do własnego społeczeństwa.
Z ramienia indyjskich sił powietrznych w Wielkiej Brytanii znalazły się cztery Su-30MKI 2. Dywizjonu stacjonujący w pobliżu granicy z Chinami, Brytyjczyków reprezentowały samoloty Typhoon z 3. Dywizjonu RAF. Ćwiczenia nie obejmowały tylko walk powietrznych, także realizację wspólnych misji jak eskorta 2 C-130J Hercules, celu kilku "czerwonych" Typhoonów.
Niewątpliwą zaletą ciężkiego Su-30MKI są jego silniki AI-32FP ze zmiennym w dwóch płaszczyznach wektorem ciągu. Dotychczasowej historii wykorzystania tych maszyn Hindusi wielokrotnie narzekali już na awaryjność jednostek napędowych. Wszelkie walki na bliskich dystansach wywołują duże emocje, w praktyce samoloty F-35, czy nawet i Eurofighter Typhoon, przedstawiają sobą inną filozofię operacyjnego wykorzystania, do dog fight ma w ogóle nie dochodzić.
(MC)
fot. cpl Paul Oldfield/CROWN